Burkhardt: Po dobrze przepracowanej zimie pomogę ŁKS wywalczyć awans

Niedziela, 21 stycznia 2018


Filip Burkhardt zapomniał już o niezbyt udanej dla niego rundzie jesiennej. W dwóch rozegranych w zimowy okresie przygotowawczym sparingach pokazał się z dobrej strony. – Najważniejsze, żeby omijały mnie urazy, a będzie dobrze – mówi pomocnik ŁKS Łódź.



W obu tegorocznych meczach kontrolnych Burkhardt wybiegł na boisko po przerwie. Nie należy przywiązywać do tego większej wagi, bo trener Wojciech Robaszek stara się wystawiać dwie równorzędne jedenastki. Przeciwko Elanie Toruń (0:1), jak i Polonii Środa Wielkopolska (2:1) pomocnik zaprezentował kilka ciekawych zagrań, choć w tym drugim spotkaniu łatwo o to nie było.

– Śnieg utrudniał szybsze i dokładne rozgrywanie akcji. Piłka zostawała, podskakiwała, ciężko się ją prowadziło. Nie ma jednak co narzekać na warunki, jest przecież styczeń, a nie jesteśmy w Turcji czy na Cyprze. Byliśmy na to przygotowani. Przede wszystkim każdy z nas miał wybiegać czterdzieści pięć minut, a granie na śniegu jest lepsze, niż bieganie po lesie – podkreśla Burkhardt.

Pomocnik jest zadowolony z postawy zespołu w sobotnim meczu kontrolnym. – Według mnie wypadliśmy dobrze. Byliśmy zespołem, który częściej utrzymywał się przy piłce, stworzyliśmy więcej sytuacji. Brakowało wykończenia pod bramką Polonii, ale na poprawienie tego elementu mamy jeszcze czas. Teraz najważniejsze jest, żeby jak najlepiej przygotować się pod względem fizycznym, a także wypełniać w czasie sparingów zadania taktyczne – tłumaczy zawodnik.

Burkhard z optymizmem patrzy w przyszłość. – Od dwóch lat nie przepracowałem praktycznie żadnego obozu przygotowawczego. Zawsze przydarzyła mi się jakaś kontuzja. Jeżeli ominą mnie urazy, a na razie jest wszystko dobrze, to myślę, że pomogę drużynie wywalczyć awans do pierwszej ligi – deklaruje pomocnik.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj