Smuda daje w kość. Piłkarze nie pękają

Wtorek, 30 stycznia 2018


Dwie jednostki treningowe zaplanował na wtorek Franciszek Smuda. Rano zawodnicy Widzewa ćwiczyli na Łodziance, popołudniu czeka ich praca na siłowni. Szkoleniowiec zapewniał, że piłkarzy w okresie przygotowawczym czeka ciężka harówka, słowa dotrzymał.



O przygotowaniach Smudy w czasie zimowego okresu przygotowawczego krążą legendy. Piłkarze, którzy pracowali ze szkoleniowcem albo chwalą sobie treningi pod okiem byłego selekcjonera, albo narzekają na zbyt intensywne zajęcia. Zawodnicy z obecnej kadry Widzewa dopiero poznają metody trenera.

– Nikt z nas nie miał wcześniej okazji współpracować z trenerem, więc dla wszystkich będzie to pewna nowość. Gdzieś obija nam się o uszy, jakie to mają być przygotowania, ale póki co to tylko domysły. Nie ma co zastanawiać się na zapas, tylko skupić się nad tym, co dla nas przygotowuje sztab szkoleniowy, nawet jeśli będą to bardzo wymagające zajęcia. Sam zresztą słyszałem, że zawodnicy, którzy byli kiedyś kontuzjogenni, po przepracowaniu całego okresu przygotowawczego z trenerem Smudą, radzili sobie dalej już bez żadnych urazów. Nawet przez kolejne kilka lat – mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubu Daniel Mąka.

Po pierwszych dwóch dniach ostrzejszych zajęć żaden z piłkarzy jeszcze nie narzeka. – Każdy z nas ma świadomość pracy, którą musimy wykonać w tym czasie. Jesteśmy na to gotowi i nikt nie będzie się oszczędzał – zapewnia Bartłomiej Rakowski.

W środę łodzianie rozegrają pierwszy w tym roku mecz kontrolny. Na boisku w Byczynie zmierzą się z Nerem Poddębice (godz. 18). – Do każdego meczu trener stara się nas przygotowywać tak samo. Chce nam wpoić, że czy to liga czy mecz sparingowy, musimy wyjść na boisko i dać z siebie tyle, ile fabryka dała. W lidze walczymy o punkty, a w meczach kontrolnych o wywalczenie sobie miejsca w składzie – zaznacza Rakowski.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj