W ofensywie ŁKS zrobił się tłok, jest w kim wybierać

Środa, 31 stycznia 2018


W rundzie jesiennej kibice łódzkiego klubu często narzekali na defensywny styl gry zespołu. Po zimowych wzmocnieniach dokonanych przez działaczy wydaje się, że w rundzie rewanżowej ŁKS będzie grał bardziej ofensywnie.



Działacze ŁKS dokonują wzmocnień zespołu z głową. Choć nie przeprowadzają transferów gotówkowych, to zakontraktowani piłkarze nie są postaciami anonimowymi. Zimą do drużyny dołączyło trzech zawodników. Każdy z nich ma prawo liczyć na regularną grę w rundzie rewanżowej, powinni także wpłynąć na polepszenie gry ofensywnej beniaminka II ligi. Rafał Kujawa na koncie ma 42 występy w ekstraklasie, a Wojciech Łuczak 53. – Dzięki pozyskaniu Wojtka Łuczaka pozycja numer osiem może być jeszcze bardziej kreatywna, co otwiera nowe możliwości grania do przodu. Nie jest wykluczone, że Wojtek będzie mógł występować w układzie dwójkowym jako napastnik – zapowiada Wojciech Robaszek.

Maciej Wolski w najwyższej klasie rozgrywkowej jeszcze nie zagrał, ale w meczach kontrolnych pokazał, że dobrze czuje się zarówno w grze defensywnej, jak i na skrzydle, atakując bramkę przeciwnika. – Maciek jest młodzieżowcem o bardzo dużej dynamice. Potrafi grać nie tylko na środku, ale również w bocznych strefach boiska. Mam zamiar z jego dynamiki i szybkości skorzystać – podkreśla szkoleniowiec ŁKS. Pozyskanie Wolskiego zwiększy rywalizację wśród młodzieżowców. Jakub Kostyrka, Piotr Pyrdoł i Damian Guzik z pewnością łatwo nie oddadzą miejsca w wyjściowej jedenastce.

Robaszkowi może zakręcić się w głowie od nadmiaru ofensywnych piłkarzy. W kadrze, oprócz wymienionych zawodników, są przecież jeszcze: Jewhen Radionow, Łukasz Zagdański, Filip Burkhardt, Mateusz Gamrot i Patryk Bryła. Szkoleniowiec ma w czym wybierać. – Nie mam powodów do narzekań, taka sytuacja powinna cieszyć każdego trenera. Wiosną będziemy mieli wiele możliwości w grze ofensywnej – podkreśla Robaszek.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: