Margol: W naszej grze jest trochę mankamentów

Czwartek, 08 lutego 2018


Na tle silnego rywala, jakim był zespół FK Gorodieja, piłkarze ŁKS wypadli bardzo dobrze. Przez całe spotkanie dominowali, nie pozwalając rywalowi na zbyt wiele. Nikt jednak w drużynie nie zamierza popadać w samozachwyt. – Jest trochę mankamentów w naszej grze, nad którymi musimy pracować – uważa Tomasz Margol.



Trener Wojciech Robaszek po meczu był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Znalazł jednak wadę w postawie zespołu. – Musimy jeszcze popracować nad skutecznością – podkreślił szkoleniowiec. ŁKS wygrał 1:0, a powinien zdecydowanie wyżej. Z dystansem do końcowego rezultatu podszedł Margol. – Fajnie, że wygraliśmy, ale nie ma co się zachwycać. Jest jeszcze trochę mankamentów, nad którymi musimy pracować. Na tym się skupiamy – stwierdził pomocnik.

Był to pierwszy sparing podczas zimowego okresu przygotowawczego, w którym ŁKS nie stracił bramki. – We wcześniejszych spotkaniach popełnialiśmy indywidualne błędy, które rywale wykorzystywali. Nie robiłbym z tego tragedii. Lepiej, że przydarzyły się teraz, niż w lidze – powiedział Margol.

Defensywny pomocnik w jednym ze spotkań kontrolnych próbowany był na środku obrony. – Z grą na stoperze nie mam problemu. Jeśli w zespole rywali na dziesiątce nie trafi się Leo Messi, to mocnej roboty nie ma – twierdzi Margol, który środowe spotkanie kończył z zakrwawioną stopą. To wynik faulu zawodnika z Białorusi. – Tak czasem wyglądają sparingi z niektórymi zagranicznymi drużynami. Nie szanujemy się i czasem lepiej z takim rywalem w ogóle nie grać – zaznaczył Margol. Pomocnik nie był jedynym piłkarzem ŁKS, który ucierpiał w tym spotkaniu.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: