Łukasz Zagdański wrócił do treningów i zapowiada walkę o pierwszy skład

Czwartek, 15 lutego 2018


Napastnik ŁKS Łódź może mówić o dużym pechu. Latem, z powodu urazu, musiał opuścić dwa mecze kontrolne. Jeszcze gorzej jest zimą – wystąpił w zaledwie jednym sparingu. Łukasz Zagdański jest jednak optymistą. Wierzy, że ma jeszcze czas na wywalczenie sobie miejsca w wyjściowej jedenastce.



Pozyskany z Elany Toruń zawodnik w letnim okresie przygotowawczym nie zagrał w meczach kontrolnych przeciwko Polonii Warszawa i Sokołowi Aleksandrów Łódzki. Wówczas urazy nie były groźne. Pół roku później zawodnika dopadły poważniejsze problemy zdrowotne. Kontuzja wykluczyła Zagdańskiego z pierwszego w tym roku sparingu, z jego poprzednim klubem – Elaną. Tydzień później pojawił się na boisku, zdobył nawet bramkę, w spotkaniu z Polonią Środa Wielkopolska. To był pierwszy i zarazem ostatni sparing, w jakim wystąpił tej zimy.

– Urazu nabawiłem się jeszcze w trakcie rundy jesiennej, kiedy wskoczyłem do pierwszego składu. Jesienią grałem pięć meczów na środkach przeciwbólowych, a w grudniu indywidualnie pracowałem z fizjoterapeutą. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze, ale po tygodniu znowu pojawił się ból i właśnie po tym sparingu stwierdziliśmy, że warto teraz zrobić zabieg, a w trakcie rundy rewanżowej być w pełni zdrowym – tłumaczy Zagdański w rozmowie z oficjalną stroną łódzkiego klubu.

Dla napastnika nie mogło być gorszego momentu na przerwę w treningach. Konkurencja do gry w linii ataku ŁKS jest spora. Prócz Zagdańskiego mogą w niej grać: Jewhen Radionow, Rafał Kujawa i Wojciech Łuczak. – Bardzo żałuję, że ominęły mnie trzy tygodnie przygotowań, bo rywalizacja naprawdę jest duża. Wracam do treningów i walczę o skład – zapowiada Zagdański.

Napastnik ocenił również swoją postawę w rundzie jesiennej. – Na początku sezonu musiałem się zaaklimatyzować, dlatego nie do końca pokazywałem to na co mnie stać. Później było już lepiej i udało mi się wywalczyć miejsce w składzie. Strzeliłem cztery bramki, co jak na liczbę minut, które rozegrałem, uznaję za dobry wynik. Mam nadzieję, że w rundzie wiosennej przynajmniej powtórzę to osiągnięcie, a może uda się poprawić ten wynik – podkreślił Zagdański, który ma wystąpić w sobotnim meczu kontrolnym z KKS Kalisz.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: