Smuda: Za 2,5 roku chcemy awansować do ekstraklasy. Później pomyślimy o mistrzostwie

Poniedziałek, 19 lutego 2018


Trener Widzewa udzielił wywiadu katowickiemu „Sportowi”. Franciszek Smuda zapowiedział w nim, że za 2,5 roku chce z Widzewem świętować awans do ekstraklasy. Na tym nie kończą się sportowe plany byłego selekcjonera.



Smuda pytany był m.in. o to, jak długo zamierza się jeszcze „bawić” w futbol. – Tego, co robię w Widzewie, zabawą bym nie nazwał. Chcemy przecież robić awanse rok po roku, aż do ekstraklasy. Tyle że zespół piłkarski to nie jest komputer, który można zaprogramować. To żywy organizm, a rywale się nie zdrzemną, nie położą tylko dlatego, że przyjechał słynny RTS ze Smudą na ławce. To tak nie działa – stwierdził szkoleniowiec.

Dodał, że nie myśli jeszcze o rozstaniu się z zawodem. – Kontrakt podpisałem na 5 lat, ale... to wcale nie jest moja ostatnia umowa. Skoro 80-letni Luis Aragones dostał propozycję z Fenerbahce i ją przyjął, to dlaczego ja nie miałbym pracować w wieku 90 lat? Mama żyła prawie 93 lata, więc miałem po kim odziedziczyć gen długowieczności. Aktywność zawodowa to najlepszy eliksir młodości. Mój ojciec tylko 3 miesiące cieszył się emeryturą, zmarł szybko po zakończeniu pracy. Siedzenie przed telewizorem w ciepłych kapciach z gazetą w ręku, nie dla mnie – podkreślił Smuda.

Były selekcjoner ma ambitne plany związane z pracą w Widzewie. – Za 2,5 roku chcemy awansować do ekstraklasy. Temu wszystko jest podporządkowane, a przed nami pierwszy, najtrudniejszy krok. Nie wiedziałem, ale już mam tę świadomość, że z III ligi wydostać jest się najtrudniej. Później będziemy myśleć o mistrzostwie Polski, a nawet o Champions League. Aby to jednak w ogóle stało się przedmiotem rozważań, najpierw trzeba przebić się do II ligi – zaznaczył trener Widzewa.

Więcej w katowickim "Sporcie".
Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: