Robaszek: Nie martwi mnie gra w obronie. W sparingach skupialiśmy się na ofensywie

Środa, 28 lutego 2018


Pięć zwycięstw, remis i trzy porażki. Tak wygląda bilans zespołu ŁKS w zimowych grach kontrolnych. Łodzianie zdobyli w tych meczach 20 bramek, tracąc aż 14. – Nie ma powodów do zmartwień. W lidze będziemy skuteczniejsi w defensywie – zapewnił trener Wojciech Robaszek.



W niektórych sparingach martwiła postawa zespołu w defensywie, która popełniała proste błędy. Okazuje się, że nie ma powodów do zmartwień. – Przede wszystkim trzeba wiedzieć, które rzeczy były dla nas najważniejsze w okresie przygotowawczym. Położyliśmy bardzo duży nacisk na działania taktyczne w ofensywie. W momencie, kiedy byliśmy skupieni na realizacji tych rzeczy, gra obronna była realizowana z mniejszą uwagą. Pod sam koniec okresu przygotowawczego wróciliśmy do naszych standardów w defensywie, co pokazaliśmy w spotkaniu z Rakowem Częstochowa. W tej chwili jest równowaga pomiędzy działaniami w ofensywie i defensywie. Uważam, że pokażemy to od pierwszego wiosennego meczu – powiedział w programie „Piłka meczowa” w Telewizji TOYA szkoleniowiec ŁKS.

Robaszek w samych superlatywach wypowiadał się o pozyskanych zimą zawodnikach: Macieju Wolskim, Rafale Kujawie i Wojciechu Łuczaku. – Nie zawsze mecze wygrywa się wyjściową jedenastką. Bardzo często o losach spotkań decydują zmiennicy. Pozyskując tych trzech piłkarzy z pewnością podnieśliśmy poziom sportowy kadry. Wojtek jest profesjonalistą, ale cała szatnia ŁKS tak funkcjonuje. Dlatego wiedziałem, że mentalnie szybko odnajdzie się w drużynie. Tak też się stało. Rozumie się z zespołem, potrafi kreować grę, daje piłki rozstrzygające, ale to jest zasługa całej szatni. Maćka uważam za bardzo zdolnego zawodnika, którego dużym atutem jest szybkość. W sparingach dobrze spisywał się na boku pomocy. Potwierdził, że wiosną powinien odgrywać w zespole ważną rolę – zaznaczył.

Według trenera najgroźniejszymi konkurentami ŁKS w walce o awans będą cztery zespoły. – Lider GKS Jastrzębie, Warta Poznań, dobre transfery przeprowadził Radomiak, nie można także skreślać GKS Bełchatów, który również będzie starał się włączyć do rywalizacji o awans. Runda wiosenna zapowiada się niezwykle ciekawie – przyznał Robaszek.

Szkoleniowiec nie chciał zdradzić, w jakim składzie łodzianie wybiegną na pierwsze wiosną spotkanie ligowe z Gryfem Wejherowo (10 marca). Niewykluczone, że gdy wszyscy piłkarze będą zdrowi, wyglądać będzie tak, jak w meczu kontrolnym z Rakowem. – Stuprocentowej pewności nie ma. W składzie znajdą się zawodnicy, którzy w tygodniu poprzedzającym spotkanie będą w najwyższej dyspozycji – podkreślił Robaszek.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: