Niegościnny lider. Pierwsza wyjazdowa porażka ŁKS

Piątek, 30 marca 2018


Piłkarze ŁKS przegrali na wyjeździe z GKS Jastrzębie 0:1. Gospodarze bramkę zdobyli w pierwszej połowie, po strzale z rzutu karnego. Łodzianie mogli wyrównać w końcówce drugiej połowy, ale fatalnie spudłował Jewhen Radionow.



GKS w tym roku rozegrał dwa spotkania i oba wygrał (3:0 wyjazd ze Zniczem Pruszków i na własnym stadionie 2:1 ze Stalą Stalowa Wola). ŁKS do piątku miał za sobą tylko jeden mecz, u siebie z Gryfem Wejherowo, który bezbramkowo zremisował. Tydzień temu łodzianie zamiast walki o punkty, rozegrali sparing z GKS Tychy (1:1). Osiągnięty z pierwszoligowcem remis to w dużej mierze zasługa świetnie spisującego się Michała Kołby. Dla kapitana zespołu ŁKS piątkowy mecz był szczególnym wydarzeniem – na boisku rywala świętował bowiem 26. urodziny.

Gospodarze przystąpili do spotkania po imponującej serii dziewięciu meczów z rzędu. – Jesteśmy zadowoleni z wyników, punktujemy. Najbliższy mecz jest dla nas najważniejszy. Tak do tego podchodzimy i tak na to patrzymy – mówił przed meczem szkoleniowiec GKS Jarosław Skrobacz. Goście z dużym respektem do rywala podchodzili do tego starcia. – Tabela i dwa wygrane mecze przez GKS w tym roku, a w sumie dziewięć pod rząd, pokazują, że rywal jest w gazie i to oni przystępują do spotkania w roli faworyta – stwierdził dyrektor sportowy ŁKS Krzysztof Przytuła.

Widać było to po wyjściowym składzie, w którym zabrakło napastnika. Radionow i Łukasz Zagdański mecz rozpoczęli na ławce rezerwowych, a na szpicy grał Wojciech Łuczak. Na początku meczu działo się niewiele ciekawego. Więcej było fauli, niż akcji ofensywnych. ŁKS cofnięty, długo rozgrywał piłkę, szukając swoich szans. Tych nie było.

W 16. minucie łodzianie przegrywali. Bramkę z rzutu karnego zdobył Kamil Jadach - faulował Patryk Bryła. Goście pierwszy groźny strzał oddali dopiero w 30. minucie. Po akcji Bryły z Piotrem Pyrdołem uderzał Wojciech Łuczak. Do przerwy w grze piłkarzy ŁKS było za dużo niedokładności, by mogli odwrócić wynik meczu.

W przerwie Radionow zastąpił Tomasza Margola. Chwilę później napastnik uderzał głową, ale wprost w bramkarza GKS. W 62. minucie strzelał z dystansu Bartosz Widejko, obok słupka. W 73. minucie na boisku pojawił się drugi napastnik – Zagdański. Niewiele wpłynęło to na poczynania ofensywne ŁKS, choć na trzy minuty przed zakończeniem meczu powinien być remis. Stojący na czwartym metrze Zagdański otrzymał znakomite podanie od Widejki, ale spudłował strzelając głową.

Arbiter przedłużył mecz o pięć minut, niewiele to jednak pomogło zespołowi ŁKS. Łodzianie przegrali pierwsze wyjazdowe spotkanie w tym sezonie. Strata do liderującego GKS Jastrzębie wynosi już 13 punktów.



GKS 1962 Jastrzębie – ŁKS Łódź 1:0 (1:0)

Bramka:
Jadach 16.-karny.
ŁKS: Kołba – Pyciak, Juraszek, Rozwandowicz, Widejko – Pyrdoł (84. Kostyrka), Margol (46. Radionow), Kocot, Wolski, Bryła (73. Zagdański) – Łuczak.
Żółte kartki
Kulawiak, Semeniuk, Tront – Wolski.



DODAJ KOMENTARZ: